Relacja z Europejskich Dni Ptaków 2014

W pogodny niedzielny poranek grupa dzielnych uczniów z Gimnazjum nr 2 pod dowództwem ich opiekuna, Pani Ewy Lewandowskiej stawiła się w Porcie Drzewnym z zamiarem zgłębienia tajemnic ptasiego świata.

Już na samym początku wycieczki, uczestnicy mieli okazję rozkoszować się widokiem krążącego nad portem rybołowa. Okazało się jednak, że dla większości spotykane po drodze pospolite ptaki są nowym obiektem obserwacji, dlatego też Olek Hagge, wraz z pomocą Karola Banasika, starali się na bieżąco opowiadać co nieco o napotykanych gatunkach.

Port Drzewny wpada do Wisły, a siły słabną. Terenowi nowicjusze proszą o czas. Wykorzystały to łabędzie krzykliwe, które tym razem cichaczem przeleciały nam nad głowami.

Powoli idziemy ku cywilizacji. Po drodze napotykamy posiłki w postaci dwojga nowych uczestników, którzy wspomagają nas od tej pory swoim wzrokiem i słuchem. Co jakiś czas robimy pożytek z lunety stającej się coraz cięższą z każdym kilometrem. Grupa już wie jak wygląda kormoran, śmieszka czy nurogęś. Po pewnym czasie jawi się wszystkim świątynia Ojca Rydzyka, a chwilę później Motoarena – znak, że niedługo ciężki terenowy marsz dobiegnie końca. Lornetki i atlasy ptaków cały czas w pogotowiu! Rzutem na taśmę pokazują nam się kukułki i trznadle.

W punkcie wyjścia gimnazjaliści dziękują kierownikowi Olkowi i edukatorowi Karolowi. Z ulgą przyjmują fakt, że 10-kilometrowa trasa dobiegła końca:)

Jedną z większych ciekawostek, jaką doznaje nasza ekipa jest… brak przelatujących wędrowców, tj. gęsi i żurawi, o czajkach nie wspominając. Mimo to wycieczkę kończymy z uśmiechami na twarzy, bo w naturze tak bywa, że czasem coś jest, a czasem tego nie ma…

Olek Hagge