Aktualności

29.07.2013r.

Na tropie żółwia błotnego

Żółw błotny to jedyny rodzimy gatunek żółwia w naszym kraju. Przypuszcza się, że w XIX w. był to gatunek pospolity w nizinnej części Polski, a w pierwszej połowie XX w. nastąpił gwałtowny spadek jego liczebności. Nie da się podać obecnej liczebności żółwia na terenie Polski. Zgodnie z dokumentacją archiwalną (1952-1997) przekazaną Towarzystwu Przyrodniczemu Alauda przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Bydgoszczy w miejscowości Kowalki znajduje się stanowisko tego gada. Ponadto informacje zawarte w publikacji Makomaska-Juchiewicz M., Baran P. (red.). 2012. „Monitoring gatunków zwierząt. Przewodnik metodyczny. Część III.” GIOŚ, Warszawa potwierdzają występowanie żółwia błotnego na terenie objętym projektem. Czy jednak uda się go odnaleźć?

Magdalena Pacuk: Przemku, czy możesz nam zdradzić, skąd wziął się pomysł na żółwia?

Przemysław Doboszewski: Podczas studiów prowadziłem badania do pracy magisterskiej na starorzeczach Wisły w Toruniu. Profesor Andrzej Przystalski powiedział mi wówczas, abym zwrócił uwagę na ten gatunek. Niestety wtedy przez 2 lata badań nie udało się go odnaleźć. Poza tym w województwie kujawsko-pomorskim nie ma potwierdzonych stanowisk żółwia błotnego, dlatego każda wzmianka jest cenna. Niekiedy spotkać się można z sensacją, że ktoś go odnalazł, jednakże okazuje się potem, że chodziło o któryś z obcych podgatunków żółwia ozdobnego, zazwyczaj żółtolicego albo czerwonolicego.

MP: Wspomniałeś, że informacje o żółwiu błotnym są ważne. Dlaczego ten gatunek jest tak istotny?

PD: To gatunek rzadki i cenny. Wymieniony jest w Załączniku II i IV Dyrektywy Siedliskowej, w Polsce podlega ochronie ścisłej, a wokół jego miejsc rozrodu i regularnego przebywania tworzy się strefy ochronne: całoroczne w promieniu 200 m i okresowe (1.03–30.09) w promieniu 500 m. W Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt ma kategorię EN, tzn. jest to gatunek bardzo wysokiego ryzyka, silnie zagrożony!

MP: Od kiedy trwa projekt? Gdzie go realizujesz?
Dawne siedlisko żółwia błotnego- fot: Przemysław Doboszewski

PD: Zaczęliśmy w kwietniu tego roku, projekt będzie trwał do sierpnia. Badania prowadzimy we wsiach Kowalki i Sikory w gminie Rypin.

MP: Jaki jest cel projektu?

PD: Chcemy określić działania, które pomogą na zachowanie i poprawę warunków siedliskowych żółwia, tj. jego lęgowisk, kryjówek, miejsc wykorzystywanych do wygrzewania się i stanowiących bazę pokarmową. Jeśli stwierdzimy stabilną populację żółwia błotnego, planujemy określić granice przyszłego rezerwatu przyrody, którego celem będzie ochrona jedynego stanowiska żółwia błotnego w województwie kujawsko-pomorskim.

MP: W jaki sposób chcecie to osiągnąć?

PD: Przede wszystkim inwentaryzujemy stanowisko historyczne żółwia. Dane o nim pochodzą z lat 50-tych ubiegłego wieku, zaś ostatnia publikowana wzmianka z 1996 r. Ponadto oceniamy stan zachowania siedliska – stopień zarośnięcia zbiornika wodnego, jego zacienienie, zasobność w pokarm. Przy tej ostatniej ocenie wykonujemy odłowy kręgowców i bezkręgowców wodnych i na miejscu je oznaczamy.

MP: Wszyscy na pewno są ciekawi, jak się inwentaryzuje tak tajemniczy gatunek.

PD: Podczas kontroli obserwujemy stanowisko w wybranych punktach przez godzinę – da to w sumie około 10 kontroli. Ponadto stosujemy bezpieczne dla zwierząt pułapki żywołowne.

MP: Te pułapki to na pewno nie jedyny sprzęt, jakiego używacie.

pułapka żywołowna na żółwia - fot: Przemysław Doboszewski

PD: Tak, potrzebujemy sporo różnego typu narzędzi, aby rzetelnie wykonać inwentaryzację. Głównie używamy lornetek, lunety, czerpaka herpetologicznego, specjalnego czerpaka do bezkręgowców wodnych, odbiornika GPS, kompasu i oczywiście pontonu.

MP: Czy możesz opisać to stanowisko żółwia?

PD: Monitorujemy zbiorniki śródpolne i doły potorfowe. Są one dość zarośnięte przez duże połacie trzcinowisk i rzęsy. Takie m iejsca zgodnie z literaturą są idealne dla żółwia błotnego.

MP: Brzmi interesująco. Na pewno spotykacie tam sporo ciekawej fauny i flory.
żaba moczarowa fot: Przemysław Doboszewski

PD: Tak, to malownicze miejsce wiosną, gdy zbiorniki pełne są niebieskich żab moczarowych. Spotkaliśmy tam też traszki zwyczajne, błotniaki stawowe, bąki. Z ciekawostek botanicznych - istnieją tam torfowiska z wełnianką i rosiczką okrągłolistną.

MP: Czy zdradzisz czytelnikom wstępne wyniki projektu?

PD: Niestety nie udało się do tej pory dostrzec żółwia. Z prowadzonych równolegle badań ankietowych wśród mieszkańców Kowalek i Sikor oraz wędkarzy wynika jednak, że żółw błotny bywa w tym miejscu spotykany, nawet znaleziono jego karapaksy (wypukła, grzbietowa część skorupy - przypis MP).

MP: Takie badania pochłaniają mnóstwo czasu i pieniędzy na sprzęt i dojazdy. Czy Towarzystwo Przyrodnicze Alauda korzysta przy tym ze wsparcia finansowego?

PD: Tak, udało nam się uzyskać dofinansowanie w skali 90% z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu.
wełnianka  fot: Przemysław Doboszewski

MP: Jakie są dalsze plany związane z żółwiem?

PD: Teren projektu miał kiedyś połączenie z Rypienicą, która też jest potencjalnym siedliskiem żółwia. Być może obejmiemy badaniami to i inne stanowiska tego gatunku.

MP: Zatem życzę powodzenia.

Przy powyższym tekście skorzystano z publikacji:
Makomaska-Juchiewicz M., Baran P. (red.). 2012. Monitoring gatunków zwierząt. Przewodnik metodyczny. Część III. GIOŚ, Warszawa
Mitrus S. 2004 „Żółw błotny” W: Adamski P., Bartel R., Bereszyński A., Kepel A., Witkowski Z. (red.) Gatunki Zwierząt (z wyjątkiem ptaków). Poradniki ochrony siedlisk i gatunków Natura 2000 – podręcznik metodyczny. Ministerstwo Środowiska, Warszawa. T. 6, s. 309-313.
Tekst: Magdalena Pacuk, fotografie: Przemysław Doboszewski.